Okazało się, że bieg w prawdziwą ulewę nie był dobrym pomysłem.

Filip szybko się pochorował,

a weekend który miał spędzić z tatą na Festiwalu Planszówek

odbył się bez jego skromnego udziału.

Kiedy leżał w łóżku z wysoką gorączką, miał dziwny sen.

Śniło mu się, że będąc na spacerze w piątek,

zamiast pójść pod sklep i spotkać Jacka, jak było w rzeczywistości,

zmienił swój zamiar i poszedł nad rzekę.

Znalazł tam dziwne pudełko…