No cóż, po przejściu kilkudziesięciu metrów, klucząc pomiędzy

drzewami i krzakami, przed Filipem i Fado wyrasta

ogromnych rozmiarów rozlewisko.

Nie sposób go ominąć z żadnej strony

i oboje muszą wrócić się do rozstaju dróg.

Zawróć